Lider lepszy o włos

Mało zabrakło, by przywieźć do Niewiadowa chociażby punkt. W sobotę 2 listopada 2019 roku o godzinie 13.30 rozegraliśmy mecz z liderem piotrkowskiej klasy okręgowej – Skalnikiem Sulejów.

Było oczywiste, że będzie to ciężki weekend dla naszych zawodników. Wyjazd do Sulejowa wiązał się z rywalizacją z pierwszą drużyną, która jak dotychczas straciła jedynie 7 punktów w 11 meczach. Z respektem podeszliśmy do tego przeciwnika ale nie z bojaźnią. Już w 7. minucie meczu świetną okazję do otwarcia wyniku miał Robert Świątnicki, który po „klepce” z Piotrem Gulejem wyszedł na czystą pozycję i uderzył z półwoleja. Tym samym nasz napastnik solidnie rozgrzał bramkarza gospodarzy. Dziesięć minut później to jednak Sulejów cieszył się ze zdobycia bramki, której de facto nie strzelili. Pomocnik Skalnika posłał prostopadłą piłkę w kierunku naszej bramki i Marcin Kotynia starał się zasłonić ciałem piłkę tak by Sylwester Wojdal wybił ją z 20 metra. Niestety pod naporem napastnika rywali nasz obrońca był zmuszony pierwszy kopnąć piłkę i niestety zrobił to w taki sposób, że futbolówka wpadła do naszej bramki. Odrabianie wyniku nie jest nam sytuacją nieznaną dlatego też, zabraliśmy się za atak. W 19. minucie Patryk Zielonka uderzył w spojenie. A już parę chwil później niesamowity rajd przez całe boisko przeprowadził Piotrek Gulej. Z imponującą szybkością minął kilku rywali i przed polem karnym znalazł lepiej ustawionego kolegę. Łukasz Mucha, stojąc sam na sam przed bramkarzem, pewnym strzałem po ziemi umieścił piłkę w siatce. Taki stan długo się nie utrzymał, gdyż w środkowej strefie boiska faulowany był zawodnik Sulejowa. Piłka ze stałego fragmentu gry posłana została na długi słupek, wysoki zawodnik zgrał na 4 metr i jego kolega wbił ją z bliskiej odległości. Nasi licznie zgromadzeni kibice nie smucili się długo z niekorzystnego rezultatu, gdyż akcja po wznowieniu gry przyniosła dla nas gola. W środku pola akcję rozpoczął Alan Grochowalski, podaniem uruchomił Filipa Stępskiego, który dryblingiem minął jednego rywala i zauważył na prawym skrzydle Łukasza Muchę. Ten w pełnym biegu podniósł głowę i zauważył zamykającego akcję Patryka Zielonkę. Piłka „na nosek”, mocny strzał, remis do przerwy.

PRZEJDŹ DO GALERII

Druga połowa już tylu goli nie przyniosła, albowiem padła tylko jedna decydująca. W 57 minucie Sulejów przeprowadził akcję prawą stroną boiska, zawodnik był w polu karnym przy linii końcowej, zauważył na 8 metrze niepilnowanego kolegę, dograł mu piłkę i ten mocno strzelił pod porzeczkę. Sylwester Wojdal, który w tym meczu miał naprawdę dużo pracy, również w tej sytuacji był bez szans. Nasi zawodnicy wypruwali sobie żyły, by doprowadzić do remisu. Jednak nie byliśmy w stanie tego dokonać. Co więcej, warto podkreślić, że sędzia Grzegorz Muskała w drugiej połowie podjął dość kontrowersyjną decyzję. Obrońca Sulejowa w sytuacji jeden na jeden dopuścił się zatrzymania piłki ręką, gdzie za jego plecami pozostawał już tylko bramkarz. Arbiter pokazał jedynie żółty kartonik, gdzie sytuacja była oczywista by pokazać kartkę koloru czerwonego. No cóż, niezbadane są wyroki boskie i sędziowskie…

W tabeli przy naszym klubie nadal widnieje 18 punktów co pozwoliło nam utrzymać 6 miejsce. Ostatni mecz w tej rundzie rozegramy w roli gospodarza na Gminnym Stadionie Sportowym w Osiedlu Niewiadów 40 o godz. 13.00. Naszym rywalem będzie Świt Kamieńsk. Serdecznie zapraszamy!

 

Skalnik Sulejów – Stal Niewiadów 3-2

Bramki: ’29 Mucha (as. Gulej); ’38 Zielonka (as. Mucha)

Wojdal – Miłosz Sosnowicz, Bożyk, Kotynia, Marcel Sosnowicz (Dejda) – Stępski (Sosiński), Grochowalski, Mucha (Pachniewicz), Zielonka (Grochowski) – Gulej, Świątnicki

Żółte kartki: Świątnicki

Stal Niewiadów 2-3 Świt Kamieńsk
9.11.2019r. godz. 13.00

Facebook

Sponsorzy