“Wilshere” for the win!!!

img_3859aW niedzielę rozegrana została ostania kolejka rundy jesiennej sezonu 2013/14. Nasza drużyna zmierzyła się na wyjeździe z drużyną Atomu Januszewice. Finał piłkarskiej jesieni zapowiadał się ciężko, zwłaszcza że drużyna gospodarzy w tym sezonie jeszcze nie przegrała na własnym boisku.

Od początku spotkania próbowaliśmy narzucić rywalom swój styl gry, jednak na tak nierównym i małym boisku była to rzecz niezwykle trudna. Ciężko było nam wykonać kilka podań, ponieważ piłka strasznie skakała, drużyna przeciwna ograniczała się jedynie do długich piłek wykopywanych w stronę naszego pola karnego. Nasi obrońcy spisywali się jednak bez zarzutu i goście nie potrafili poważnie zagrozić bramce strzeżonej przez dobrze dysponowanego Sylwestra Wojdala. My jakiekolwiek zagrożenie potrafiliśmy stworzyć dzięki rzutom wolnym wykonywanym przez Radosława Kochelskiego. Po jednym z takich strzałów „Kacia” piłka zatrzymała się na poprzeczce drużyny z Januszewic. To na tyle, jeśli chodzi o podbramkowe sytuacje w pierwszej połowie.

Drugą część spotkania zaczęliśmy z jeszcze większym animuszem, wiedzieliśmy że może to być mecz do „jednej bramki” i nie możemy pozwolić sobie na żaden błąd w obronie. Nasze starania zostały nagrodzone w 68. minucie. Do rzutu wolnego ponownie podszedł Radosław Kochelski i po raz drugi gospodarzy uratowała poprzeczka, do odbitej piłki dopadł Bartosz Urbańczyk i ładnym strzałem z przewrotki trafił tylko w słupek, cóż za pech… jednak nie do końca, do ponownie odbitej piłki dopadł Wojciech Aleksandrowicz, który przytomnie wycofał piłkę do Arkadiusza Szczegielniaka, którego strzał raz jeszcze odbił się od słupka(!), ale tym razem piłka wpadła już do bramki. Nasi zawodnicy zostali nagrodzeni w tej akcji za ambicję i walkę do końca. Wiedzieliśmy, że jednobramkowe prowadzenie nie jest bezpieczne, ale nie chcieliśmy się odkryć i skupiliśmy się na obronie tej minimalnej przewagi. Na całe szczęście udało nam się dowieźć prowadzenie do końca i wywieźć z trudnego terenu cenne trzy punkty, które pozwalają nam spędzić zimową przerwę na fotelu lidera.

Warto dodać, że o zwycięstwo byłoby jeszcze trudnej, gdyby nie nasi wspaniali kibice, którzy zapewnili nam żywiołowy doping od pierwszego do ostatniego gwizdka sędziego, dzięki czemu mogliśmy czuć się jak u siebie. Niestety drużyna gospodarzy nie potrafiła wkomponować się w atmosferę meczu, często porywając się do chamskich i niesportowych zagrań. Po jednym z takich sytuacji kapitan gospodarzy powinien ujrzeć czerwona kartkę, kiedy to z premedytacja nadepnął na rękę leżącego na murawie Daniela Woźniaka.

 

Runda jesienna dobiegła końca i choć nasz początek w klasie A nie był wyśmienity, to końcówka może zadowalać. Przede wszystkim cieszy, że zimujemy na fotelu lidera i miejmy nadzieję, że tak zostanie już do końca rozgrywek :).

thumbs_img_3859

Przejdź do galerii

Atom Januszewice – Stal Niewiadów 0-1 (0-0)

Bramka: Szczegielniak.

Stal: Sylwester Wojdal – Wojciech Aleksandrowicz, Radosław Kochelski, Dawid Wojciechowski (C), Daniel Woźniak – Łukasz Mucha, Bartosz Urbańczyk, Adrian Gaugier, Arkadiusz Szczegielniak – Rafał Mucha (Rafał Sobkiewicz), Mateusz Mrugalski (Adrian Legęncki).

KS Kutno 6-2 Stal Niewiadów
Kutno, 18.05.2019r., g. 17.00

Facebook

Sponsorzy