Stal ostrzejsza niż Szczerbiec

W III rundzie rozgrywek okręgowego Pucharu Polski Stal Niewiadów podejmowała na własnym boisko Szczerbiec Wolbórz. To już drugie spotkanie między tymi zespołami w tym sezonie – w meczu sparingowym rozegranym 30 lipca 2014 roku pokonaliśmy wolborzan 2-0. A trzeci mecz czeka nas 4 października, już w ramach okręgówki.

W pierwszej połowie spotkanie było bardzo wyrównane. Gościom, występującym w dość eksperymentalnym składzie, udało się zagrozić naszej bramce w 20. minucie, kiedy strzał napastnika Szczerbca zatrzymał się dopiero na słupku naszej bramki. Pięć minut później, w sytuacji z kolei pozornie niegroźnej, niefortunnie interweniował Sylwester Wojdal i po strzale z niewielkiej odległości goście objęli prowadzenie.

Gdy wydawało się, że do szatni zejdziemy przegrywając, świetną akcję rozegrali Kamil Kubiak i Daniel Woźniak – ten drugi świetną prostopadłą klepką uruchomił tego pierwszego, a płaskie dośrodkowanie wykończył na raty Adrian Gaugier. Szczęście po zdobytej bramce zmąciła jednak kontuzja Adriana, który tuż przed przerwą skręcił staw skokowy. Pierwsze rokowania są jednak pomyślne i, choć jego występ w niedzielnym spotkaniu w Bełchatowie stoi pod znakiem zapytania, „Adi” powinien być gotowy na ligowe spotkanie z Omegą Kleszczów za 9 dni.

Druga odsłona nijak nie przypominała pierwszej. Na boisku pojawili się zmiennicy, którzy za wszelką cenę chcieli udowodnić trenerowi, że ich miejsce jest na boisku, a nie na ławce. Cała czwórka rozegrała świetne spotkanie i tylko Patryk Wachowiec nie wpisał się na listę strzelców, bo jako prawy obrońca miał ku temu niewiele okazji.

Demontaż drużyny z Wolborza rozpoczął w 65. minucie Rafał Mucha, który bezlitośnie wykorzystał kuriozalny błąd bramkarza przyjezdnych. W minucie 70. Rafał „poprawił” i po odjechaniu obrońcy w stylu TGV lewą nogą uderzył nie do obrony.

Siedem minut później świetnym wejściem z lewej strony popisał się Kamil Kubiak i pięknym podaniem „fałszem” wyłożył piłkę Adrianowi Legęnckiemu, który z 5 metrów dopełnił formalności. W 82. minucie ponownie w roli głównej wystąpił Legęncki, asystując w bardzo dobrym stylu przy bramce Łukasza Muchy, ponownie po strzale z niewielkiej odległości.

Takie bramki lubimy najbardziej 🙂 Tzn. przewrotki, woleje, dryblingi i petardy z 30 metrów też lubimy. Ale bramki zdobyte po strzałach „do pustaka” świadczą o tym, że zespół potrafi rozegrać dobrą akcję, dograć do boku i precyzyjnie dośrodkować. Nie ma tu miejsca na przypadek. Wszystko jak w podręczniku. To tak w ramach odredaktorskiej dygresji.

Wracając do meczu – ostatnim akcentem była trzecia bramka Rafała Muchy, który płaskim strzałem z 18 metrów skompletował hat-tricka, wieńcząc swój bardzo dobry występ na… lewej „pompie”.

Tytułem podsumowania – oba zespoły nie przystąpiły do meczu w najmocniejszych składach. Widać też było, że poziom zaangażowania w meczu pucharowym różni się nieco od spotkań ligowych. Cieszymy się jednak, że żółto-niebiescy potrafili w tych okolicznościach bezlitośnie wypunktować rywala, demonstrując przy tym bardzo dobre przygotowanie kondycyjne. Tylko ta kontuzja Adriana Gaugiera zupełnie niepotrzebna…

Stal Niewiadów – Szczerbiec Wolbórz 6-1 (1-1)

Bramki: R. Mucha ’65, ’70, ’89, Gaugier ’35, Ł. Mucha ’82, Legęncki ’77.

Stal: Wojdal – Jajek (C), Wojciechowski, Kotynia, Aleksandrowicz – Gaugier (Wachowiec), Sobkiewicz (R. Mucha), Woźniak (Legęncki), Chrzanowski, Stańdo (Ł. Mucha) – Kubiak.

.

Zjednoczeni Bełchatów 0-3 (wo.) Stal Niewiadów
Bełchatów, 14.04.2018, godz. 16.00

Facebook

Sponsorzy