42 lata po Wembley…

IMG_1094Piłkarska sobota zaczęła się wczoraj w Niewiadowie wcześniej niż zwykle i nie tam, gdzie zawsze. O 13.30 w Gminnym Ośrodku Kultury podpisano list intencyjny w sprawie współpracy pomiędzy Centralnym Ośrodkiem Sportu w Spale a MUKS Stal Niewiadów i UKS Orlik Ujazd. Spalski Ośrodek reprezentowała dyrektor Barbara Klatka, „Stalówkę” wiceprezes Paweł Adamus a Orlik prezes Jacek Kaczuba. Dzięki temu listowi w niedalekiej przyszłości oba nasze kluby nawiążą ze spalską „kuźnią mistrzów” współpracę w zakresie organizacji zgrupowań sportowych oraz korzystania ze spalskich obiektów sportowych oraz zaplecza medyczno-terapeutycznego.

Po podpisaniu listu przybyli na spotkanie mogli zadawać naszym gościom pytania. Spotkanie zaszczycił bowiem swoją obecnością także wybitny reprezentant Polski Jan Tomaszewski, który, znany z barwnego języka, wspominał między innymi wielki mecz na Wembley, który odbył się, co do dnia, 42 lata wcześniej.

Nasi wspaniali goście bezpośrednio przed meczem wręczyli ponadto listy gratulacyjne dla trenerów Dawida Wojciechowskiego i Mariusza Jajka, za wkład i zaangażowanie w szkolenie i wychowywanie naszej młodzieży. Podziękowania za trzyletnie przewodzenie zarządowi klubu odebrał także Bartosz Urbańczyk.

Po tych wszystkich przyjemnościach zaczęło się to, na co wszyscy czekali. Mecz. Ale na taki mecz na pewno nie czekał nikt. W pierwszej połowie Stal nie istniała na boisku kom-plet-nie. Jedyna warta odnotowania akcja to strzał Adriana Gaugiera z rzutu wolnego, który bramkarz gości sparował na poprzeczkę. Świt prezentował się za to bardzo dobrze i całkowicie kontrolował wydarzenia na boisku. Co więcej przewagę tę potrafił udokumentować bramką, zdobytą po kontrataku w 30. minucie.

Trener Dawid Wojciechowski już w przerwie dokonał dwóch zmian, ale początek drugiej odsłony to kolejny cios. Goście zamienili na bramkę dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego w 52. minucie.

Żółto-niebiescy ruszyli do przodu, ale tego dnia gra ewidentnie im się nie układała. Szczęście uśmiechnęło się jednak do nas w 61. minucie, kiedy niezbyt dobre, płaskie dośrodkowanie z rzutu rożnego sprytnym strzałem zewnętrzną częścią stopy wykończył Daniel Karoń, zdobywając swoją premierową bramkę dla „Stalówki”.

Gol kontaktowy sprawił, że wróciła wiara w zwycięstwo. Wiarę tę na remis przekuł Adrian Gaugier, który uderzeniem lewą nogą z 12. metrów nie dał szans bramkarzowi przyjezdnych. Wiadomo było już wtedy, że będziemy grać o pełną pulę, ale brakowało klarownych sytuacji, nie licząc może potężnej bomby z 30 metrów autorstwa Krystiana Bożyka, która wylądowała na poprzeczce. I gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów goście w ostatniej akcji spotkania przedarli się prawą stroną i napastnik Świtu zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu. 2-3

Stal Niewiadów – Świt Kamieńsk 2-3 (0-1)

Bramki: Karoń 61, Gaugier 71 – Błachowicz 30, 90+3, Mierczak 52.

Stal: Wojdal – Woźniak (R. Mucha), Walentynowicz (Kochelski), Dejda, Niemiec – Bożyk, Karoń, Gaugier (C), Gulej, Zielonka (Bobrek) – Urbańczyk (Ł. Mucha).

.

Zjednoczeni Bełchatów 0-3 (wo.) Stal Niewiadów
Bełchatów, 14.04.2018, godz. 16.00

Facebook

Sponsorzy